Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Zapraszam do tańca. Blog Joanny Brych - Blog Joanny Brych Zapraszam do tańca. Blog Joanny Brych - Blog Joanny Brych Zapraszam do tańca. Blog Joanny Brych - Blog Joanny Brych
Alisa Petrenko i Igor Kolb w „Rain” Radu Poklitaru. Gala baletowa „Grand pas...!”. Zdj. Ryszard Kornecki

19.06.2018
wtorek

Krakowska gala baletowa „Grand pas…!”

19 czerwca 2018, wtorek,

Zgodnie z planem powinna się odbyć na Dziedzińcu Arkadowym Zamku Królewskiego na Wawelu. Miejmy nadzieję, że 27 czerwca pogoda dopisze i wydarzenie nie zostanie przeniesione do Opery Krakowskiej. W przeszłości już się to zdarzało.

Dokładny plan występów nie został jeszcze podany, ale już wiadomo, że zatańczą artyści baletu z Polski – baleriny i tancerze Baletu Opery Krakowskiej (w choreografiach Zofii Rudnickiej i Katarzyny Aleksander-Kmieć do muzyki Fryderyka Chopina), Baletu Opery Wrocławskiej oraz Teatru Wielkiego im. Stanisława Moniuszki w Poznaniu. Także z Teatro di San Carlo w Neapolu i francuskiej Compagnie Chorégraphique François Mauduit (niedawno zrealizował „Dziadka do orzechów” w Operze Bałtyckiej w Gdańsku).

Gala baletowa „Grand pas...!”. Zdj. Ryszard Kornecki

Gala baletowa „Grand pas…!”. Fot. Ryszard Kornecki

Igor Kolb

Tak o jego występach (artysta jest stałym gościem krakowskiej gali) pisałam w tekście „Współczesny balet w renesansowej scenerii”:

Pierwszy tancerz Baletu Maryjskiego porusza się płynnie i plastycznie. Precyzyjnie wykonuje każdy element choreografii, nienagannie kontroluje ciało, zachowując jednocześnie pełną swobodę ruchów, którą osiągnął dzięki wieloletniemu doświadczeniu w technice tańca klasycznego. Marie Rambert, która miała okazję współpracować z Wacławem Niżyńskim, w swoich wspomnieniach napisała, że jego choreografie były orkiestrą ciała, w której każda część grała zupełnie inną melodię. Podobnie Igor Kolb – tańczy całym ciałem (nie tylko nogami, także głową, korpusem, ramionami), a do każdego ruchu jest w stanie dodać niuanse w postaci finezyjnej pracy rąk, dłoni i stóp. Do tego jest świetny aktorsko. Potrafi wzruszać, rozśmieszać, wprawiać w zadumę i pobudzać do refleksji. Wielokrotnie już udowodnił swoją wszechstronność. Aby się o tym przekonać, wystarczy przejrzeć jego repertuar w Teatrze Maryjskim. Również w Krakowie na przestrzeni lat zademonstrował się w bardzo różnorodnym repertuarze.

W ubiegłym roku zaprezentował współczesne choreografie, dwie solowe miniatury: „Swan” w choreografii Radu Poklitaru do muzyki Camilla Saint-Saëns oraz „Beginning” Vladimira Varnavy do muzyki Erika Satie (wprawiając w ruch surrealistyczny obraz René Magritta „Syn człowieczy”).

Igor Kolb w „Swan” Radu Poklitaru. Gala baletowa „Grand pas...!”. Fot. Ryszard Kornecki

Igor Kolb w „Swan” Radu Poklitaru. Gala baletowa „Grand pas…!”. Fot. Ryszard Kornecki

Także dowcipne pas de deux z baletu „Rain” Radu Poklitaru.

Alisa Petrenko i Igor Kolb w „Rain” Radu Poklitaru. Gala baletowa „Grand pas...!”. Zdj. Ryszard Kornecki

Alisa Petrenko i Igor Kolb w „Rain” Radu Poklitaru. Gala baletowa „Grand pas…!”. Fot. Ryszard Kornecki

W przyszłą środę Igor Kolb wystąpi z Aleksandrem Siergiejewem. Bardzo żałuję, że nie zobaczę ich występu. Tak się jakoś składa, że uczestniczę w co drugiej edycji gali. A na pewno warto spędzić ten wieczór w Krakowie.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop